To byl niespokojny dzień w Otodom. Dlaczego? A to dlatego, że wszyscy nerwowo spoglądaliśmy na zegarki. Musieliśmy szybko podopinać swoje sprawy, a co niektórzy nawet walizki. Byli tacy co pół dnia uzgadniali co zjeść przed wyjazdem. Inni biegli w deszczu do sklepu, bo zapomnieli spakować skarpetek czy japonek. Sprawdzaliśmy pogodę na weekend i wzdychaliśmy, czy zabraliśmy odpowiednio ciepłe ciuchy... ten objaw występował u wszystkich.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz